Pisałem już, że palenie tytoniu jest szczególnie w okresie dojrzewania rzeczą równie głupią, jak i szkodliwą. I to jest prawda, gorzej, że to jeszcze nie cała prawda. Bo cała prawda jest wprost szokująca. Wiadomo, że palenie szkodzi i to bardzo. Wiadomo, że rak płuc bardzo paskudna forma nowotworów występuje prawie wyłącznie wśród palących. Statystycznie stwierdzono, że palący żyją krócej jak można sobie dobrowolnie skracać życie?!, że cała masa chorób występuje wśród palących znacznie częściej niż wśród niepalących. Tak jest ze schorzeniami serca choroba wieńcowa, stany zawałowe, nieżytami dróg oddechowych i układu pokarmowego. Odporność na choroby u palaczy jest znacznie mniejsza niż u niepalących. Palenie ma również negatywny wpływ na życie płciowe palący wykazują znacznie słabszy popęd płciowy, a różne formy impotencji są wśród nich częstsze. Po co więc palić? Przecież to w dodatku jeszcze kosztuje masę pieniędzy!. Jaki w tym wszystkim sens? Nie ma go. To pewne! Najgorzej, że młodzi, którzy zaczynają palić, bardzo szybko się do tego przyzwyczajają. I potem, kiedy już trochę lepiej u nich z pomyślunkiem i kiedy chce się nawet przestać palić, nie jest to już proste. Bo jest to silny nałóg. Przerwanie palenia nie dla wszystkich jest łatwe, na ogół jest kłopotliwe i przykre. Po co więc się przyzwyczajać? Może lepiej dać sobie spokój? Może jednak nie jest to taki symbol dorosłości, jakby się wydawało? Pisałem wam wyżej, że okres dojrzewania to okres kształtowania charakterów. Może warto, aby do tego zaliczyć i walkę z nałogiem? Może warto na przykład postanowić sobie, że będziesz ćwiczył charakter unikając palenia, nawet jeżeli będzie cię do tego ktoś namawiał. Mówił mi jeden chłopak, że nie palić w grupie palących jest strasznie trudno. Że to i przykład działa, ale że także jest coś z presji. Nie zawsze koledzy szanują takiego, który nie pali. Czasem nawet mu przygadują, ale może dlatego, że mu zazdroszczą siły woli i właśnie dojrzałości. Bo dojrzałość w tym wypadku, tak naprawdę, polega nie na paleniu, a na umiejętności przeciwstawienia się głupiemu, choć przecież powszechnemu zwyczajowi. Mówi się „trafisz między wrony, krakaj jak i one" wszyscy dokoła palą i Ty musisz. A może nie jesteś i nie chcesz być taką przysłowiową wroną, ale właśnie kimś kimś innym, kimś niepowtarzalnym, nie z taśmy produkcji? Macie wątpliwości, czy was nie agituję? Nie miejcie tak, agituję. Chcę was przekonać, abyście nie palili. Przypomnijcie sobie cały tekst książki. Ja nie straszę was bez potrzeby, nie staram się odciągnąć od wszystkich spraw dorosłych. Czy nie sądzicie na podstawie dotychczasowego tekstu, że staram się być obiektywny? Właśnie moja chęć odciągnięcia was od palenia wynika z obiektywnej prawdy o jego szkodliwości. Warto odwiedzić też strony: ładunki częściowe | foteliki samochodowe | Kolorowanki | pościel niemowlęca | zabawy na śniegu | tanie zabawki | dzieci