Był chłopiec Przeczytał on książeczkę dla chłopców i wpadł w panikę. Otóż wyczytał, że mężczyzna powinien mieć wąskie biodra i szerokie ramiona. Zmierzył. Nie zgadzało się. Okazało się, że u niego jest akurat odwrotnie. Zaczął się martwić, że on to niby nie jest takim zupełnie typowym mężczyzną, a być może jeszcze niewiadomo kto! I gnębił się tym tak, że ostatecznie rodzina postanowiła zaprowadzić go do lekarza, myśląc, że jest chory. Tak dziwnie ze zmartwienia się zachowywał. Uczciwie trzeba powiedzieć, że jego sylwetka według klasycznego wzoru była rzeczywiście mało męska. Ale co z tego wynika? Poza tym, był tc przecież normalnie rozwinięty chłopak, prawie już mężczyzna. Jego przyszłość nie nastręczała żadnych wątpliwości ani obaw na pewno będzie dobrym partnerem seksualnym, mężem, ojcem. Niestety, było bardzo trudno mu wytłumaczyć, że nie madojtg tecznego powodu do zmartwienia. Pewnie, że jeżeli koits' coś' się nie podoba, to nie ma z nim dyskusji. Można być zafascynowanym piękną szczupłą sylwetką, można sobie nawet na biurku postawić rzeźbę Dawida dłuta Michała Anioła, ale przecież nie ma powodu, aby popadać w panikę, w rozpacz, nawet jeżeli się samemu nie ma sylwetki Dawida! W okresie dojrzewania jest wiele takich spraw, które budzą wątpliwości i niepokój. Ja wiem o tym z praktyki lekarskiej. I wiem, jak trudno niekiedy wytłumaczyć chłopakowi, dlaczego w książce napisałem, że „mężczyzna ma węższe biodra niż ramiona.". Zrozumcie moi drodzy, że taką książkę bardzo trudno napisać. Ma ona służyć człowiekowi, ma pomagać w przebrnięciu przez ten trudny okres. Nie jest jej celem sianie niepokoju, a już na pewno nie wtedy, kiedy nie ma po temu powodów. Chciałbym, byście mnie dobrze zrozumieli. Jak ja mówię pacjentowi, aby się czymś tam nie martwił, to on mi mówi tak: „Pan jest być może bardzo dobrym człowiekiem to niby ja i chce mnie pocieszyć, ale jeżeli ma pan dla mnie tylko pocieszenie, a nie leczenie, to znaczy, że rzecz jest nieuleczalna." I jest to prawda, bo ja nie znam lekarstw, które zmieniłyby sylwetkę człowieka. Oczywiście nie zawsze ale w większości przypadków, kiedy jest to spowodowane tak zwaną konstytucją czy jak można by powiedzieć mniej uczenie urodą. Ale uwierzcie mi nie ma tu powodu do kompleksów, zmartwienia, rozpaczy! A więc raz jeszcze powtarzam i będę o tym pisał wiele razy, przy każdej okazji: Cechy płciowe są zróżnicowane indywidualnie. Ludzie mają różne sylwetki, różną tonację głosu, różny rodzaj i nasilenie owłosienia! Tak ma być i to jest normalne! Teraz możemy przejść do omówienia dalszych szczegółów. A więc głos. Dzieci mają wysoką tonację głosu. Chłopcom w okresie dojrzewania rozrastają się chrząstki to wiecie, pisałem o tym powyżej, a także krtań, która jest chrzestną rurą. Wtedy na szyi pojawia się taki charakterystyczny zarys wystającej jedni mówią „grdyki", inni żartobliwie „pijaka". Jest to taka jakby piramidka z przodu szyi. Otóż jest to właśnie rozwinięta krtań. Wewnątrz krtani rozciągają się tak zwane struny głosowe. Są to dwa fałdy mięśni, które rzeczywiście działają jak struny. A krtań ta, to tak jakby rura fletu, a trochę jakby pudło rezonansowe. Czy widzieliście kiedy otwarty fortepian? Tam są struny o różnej długości. I struny krótkie wydają tony wysokie, a struny długie tony niskie. Tak jest i ze strunami głosowymi. Jak krtań się rozrośnie, a z nią także i struny głosowe, to zmienia się tonacja głosu. Czasem i to najczęściej dzieje się to tak powoli, że wprost niepostrzeżenie. Głos się zmienia chłopak staje się mężczyzną. Ale bywa, że zmiana tonacji następuje szybko, prawie gwałtownie. I wtedy występują zaburzenia głosu. Najczęściej jako pierwszy objaw pojawia się chrypka. To jest dość częste i typowe. Potem można zaobserwować takie trochę komiczne zjawisko. Chłopak raz mówi nier łturalnie cienkim, wysokim głosem, potem jakby przerzucił rejestr, tak jak w organach, zmienia tonację i mówi basem. To wygląda dość śmiesznie i chłopcy czują tę śmieszność. Nic dziwnego, że w tym czasie niekiedy unikają publicznego mówienia, na przykład odpowiadania na głos przy tablicy w klasie. Ja sądzę, że nie ma się czym tak znowu przejmować, bo całe to zjawisko, które nazywa się mutacją głosu, jest czymś zupełnie normalnym i co ważne przejściowym. W czasie mutacji chłopcy mają szczególne trudności w śpiewaniu, ale to już zupełnie nie powinien być kłopot. Chyba że ktoś jest śpiewakiem lub przynajmniej śpiewa w chórze. To rzeczywiście wtedy trudna sprawa. Po mutacji bywa, niestety, że piękny głos chłopca tak zwany sopran chłopięcy zupełnie się kończy. Przykre. Ale to ostatecznie rzadka sprawa. Owłosienie człowieka w stosunku do innych zwierząt jest bardzo skąpe. Stąd niekiedy człowieka nazywa się nieco złośliwie „nagą małpą". Coś w tym jest. Fakt, że człowiek ma ze wszystkich zwierząt ssaków najmniej rozwinięte owłosienie. Owłosienie najpierw jak wiadomo pojawia się na głowie już u noworodka, ale też jak wiadomo najwcześniej znika właśnie z głowy przynajmniej u wielu mężczyzn. Poza głową znacznie później pojawia się w tak zwanych okolicach płciowych, na podbrzuszu. Najpierw bardziej przypomina meszek: włoski u chłopców są cienkie, rzadkie, u nasady członka. Potem w tym samym miejscu pojawiają się pojedyncze proste włosy. Potem jest ich coraz więcej i stają się kręcone, stosunkowo grube, świecące, błyszczące. Z czasem pokrywają one całe podbrzusze, a u mężczyzn ich zarys przyjmuje kształt rombu skierowanego jednym rogiem do pępka. Potem, ale to już u dojrzałego mężczyzny, bywa że takie „futro" zarasta cały brzuch, a nawet klatkę piersiową, ramiona i plecy. Niektórzy mężczyźni zwłaszcza bruneci mają tak obfity zarost, że można go przyrównać do futra. Blondyni mają zazwyczaj zarost mniej obfity. A więc zarost pojawia się najpierw na podbrzuszu. Potem dopiero na górnej wardze. Wąsy! I znów bywa, że pojawiają się u chłopców 1314-letnich, a bywa, że 20-latek ma tych wąsów niewiele. Znacznie wyraźniej wąsy widoczne są u brunetów po prostu ciemne włosy łatwiej jest zauważyć. W dalszej kolejności pojawia się zarost pod pachami i mniej więcej w tym czasie zaczynają zarastać policzki, a potem także i broda. Włosy są najpierw cienkie, rzadkie, wiele takiego puszku, meszku. W tym sterczą pojedyncze, cienkie włosy. Może to i radosny widok, że stajesz się, przyjacielu, mężczyzną. Wąsy u niektórych brunetów nie powiem wyglądają całkiem ładnie. Nawet już ten ciemny meszek. Ale te pojedyncze długie cienkie włosy. Ten puszek. Nie wiem dlaczego tego nie udało mi się nigdy zgłębić chłopcy do tego „zarostu" są szczególnie przywiązani. Nie widzą, że to nie jest wcale piękne? A może dla nich jednak jest piękne? Wiem, że nie chcą tego golić i chodzą tacy włochaci. Mówią, że jak raz zaczną golić, to już będą musieli golić stale. Powiedzmy sobie, że po pierwsze z czasem i tak będą musieli golić się stale chyba że zarosną jak Fidel Castro, a po drugie nie ma dowodu na to, że włosy golone szybciej rosną. To pewnie analogia do trawników? .ale nie wiem, czy jest to analogia prawdziwa. Ostatecznie ten śmieszny zarost to ich sprawa. Mnie się taki zarost nie podoba pewnie większości patrzących z boku też nie. Wydaje mi się, że chłopak ogolony wygląda dużo ładniej, ale to przecież w końcu wasza sprawa! Jak ktoś jest do tego przywiązany, jak jest to dla niego takie ważne to niech nosi ten młodzieńczy zarost. To naprawdę nie jest żaden problem! Teraz przejdziemy do sprawy zasadniczej rozwoju układu rozrodczego, czyli inaczej mówiąc układu płciowego człowieka. Jest to w naszych rozważaniach sprawa najważniejsza, ponieważ właśnie od funkcji tych narządów zależy zdolność do dawania potomstwu życia. A przecież właśnie ta cecha zasadniczo różni dziecko od dorosłego. Warto odwiedzić też strony: Fotele samochodowe baby design z pokrowcem. | Sklepy jeździeckie | pozycjonowanie | pościel niemowlęca do łóżeczka | Larslaj. Producent placów zabaw, małej architektury oraz sprzętu sportowego - boiska wielofunkcyjne | angielski dla dzieci online | łóżeczka turystyczne | Hurtownia zabawek