Dojrzewanie

Inne cechy zwane płciowymi

Okres dojrzewania to taki okres, w którym wyraźnie i coraz dobitniej pogłębiają się różnice między chłopcami i dziewczętami. Często spotykam na ulicy „młodego człowieka" ubranego w sposób, który można nazwać uniwersalnym i trudno mi ustalić, czy chłopak to, czy dziewczyna? Bywa, że na zabawie w szkole chłopcy przebierają się za dziewczęta, a dziewczęta za chłopców. I nie ma sposobu, aby nawet dobrze przyglądając się takiemu przebierańcowi ustalić, z kim mamy do czynienia. Otóż sylwetka chłopca i dziewczynki przed dojrzewaniem właściwie nie różni się. Także głos jest właściwie taki sam, a na pewno bardzo podob­ny. Sposób poruszania się też ich nie różni. A teraz wyobraźcie sobie chłopaka 18-letniego, który przebie­rze się za dziewczynę założy sukienkę, pantofelki, bluzeczkę itp. Będzie to widowisko śmieszne, ale przecież na pierwszy rzut oka poznacie, że to przebieraniec. Różni go sposób poruszania się, głos, sylwetka ciała, a przede wszystkim zarost na twarzy. Są to cechy, które wyraźnie różnią mężczyzn i kobiety. Wszystkie te cechy pojawiają się w okresie dojrzewania i nazywają się płcio­wymi. Nazywamy je także trzeciorzędnymi cechami płciowy­mi. Zwykło się uważać, że jeżeli coś jest trzeciorzędne, to jest jakby trzeciego gatunku i już nie tak bardzo ważne. Tak jest i z tymi cechami. Mają one właściwie znaczenie tylko zewnętrzne, estetyczne. Tworzą one jakąś typową sylwetkę charakterystycz­ną dla danej płci. Ale są to cechy, które u każdego chłopca po­jawiają się w różnym czasie i w różnym stopniu nasilenia. I tak na przykład niby to klasyczny mężczyzna powinien mieć stosunkowo wąskie biodra i szerokie ramiona, a tymczasem bywają mężczyźni, którzy akurat odwrotnie mają stosunkowo szerokie biodra i wąskie ramiona. Czasem ich to drażni, denerwuje. Niekiedy nawet uprawiają specjalną gimnastykę, aby tylko „zwęzić" swoje biodra. Ale niewiele to pomoże, bo taka już jest ich budowa. Bywają także kobiety, które mają sylwetkę bardziej zbliżoną do męskiej. Ciekawe, że rzadziej je to denerwuje. Ale tak bywa, to fakt. Czasem zarost jest intensywny i chłopak już 14-letni musi się golić codziennie a czasem nawet, jak chce być ele­gancki wieczorem to i dwa razy na dzień. A inny nawet dorosły ma zarost taki, że może golić się raz na tydzień. Natomiast co do głosu to już sami wiecie, że bywają śpie­wacy, którzy śpiewają w wysokiej tonacji tenorzy i tacy, którzy jak zaśpiewają, to aż dudni tzw. basy. Podobnie jest zresztą i z głosem kobiet. Wszystkie te cechy są bardzo ciekawe i rzec można malownicze. One decydują o wielobarwności obrazu ludzkiego, one tworzą niepowtarzalną mozaikę. Każdy człowiek może być piękny, pociąga­jący, atrakcyjny i nie zawsze zależy to od trzeciorzędnych cech płciowych. Ta różnorodność jest czymś dobrym, pięknym i poży­tecznym. Wyobraźcie sobie, co to by było, gdyby ludzie byli identyczni tak jak nam się wydaje, że identyczne są pingwiny. Może i one różnią się między sobą, ale ja, ile razy widzę stado pingwinów, to zawsze sobie myślę: jak to dobrze, że ludzie są tacy różni, że nie są tacy jak pingwiny! Warto odwiedzić też strony: Naruto | gry walki | kursy języka niemieckiego | foteliki samochodowe dla dzieci | praca Szczecin | ubranka dla dzieci