Bo to jest tak: Każdy chłopiec chce być mężczyzną, chciałby jak najprędzej być dorosły. Kiedy zaczyna dojrzewać, cieszy się, gdyż te przemiany z dziecka w dorosłego zaczęły się, już są widoczne, no i dość szybko postępują. Jest więc powód do dużej radości. Tymczasem ten piękny okres życia zbyt często zostaje zakłócony niepokojami. Źródłem tych trosk jest cała masa przemian fizycznych, których się nie zna, nie oczekuje i nie rozumie. Zamiast radości pojawia się niepokój i smutek. Tego chciałbym wam oszczędzić. Po to głównie napisałem tę książkę. Chciałbym, aby żaden chłopiec nie martwił się bez powodu. I tak życie nie oszczędzi wam prawdziwych powodów do zmartwień i to wystarczy. Stawanie się dorosłym to oczywiście nie tylko sama radość. To wam młodym się wydaje, że dorośli mają same przyjemności, że im jest tak bardzo dobrze. Prawda, że dorośli nie mają szkoły, a szkoła jest dla wielu z was zmorą i smutnym obowiązkiem. Ale nie łudźcie się, dorośli mają inne, nie mniejsze „zgryzy" i nie raz wspominają z rozrzewnieniem swoje szkolne kłopoty jako nie takie znów straszne! O trudnościach wchodzenia w rolę dorosłych będę jeszcze pisał. Teraz chcę tylko odciążyć was od tych irracjonalnych obaw, które wynikają z nieznajomości przebiegu dojrzewania. Są jeszcze dwie sprawy, o których powinniście wiedzieć. Jedna dotyczy czynności nerwowego układu współczulnego. Może przeczytacie w encyklopedii, co to jest? Ja powiem wam tylko tyle, że to ta część układu nerwowego, która reguluje procesy fizjologiczne poza wolą i świadomością człowieka. Tak więc czynnością jelit i całego przewodu pokarmowego jak wiadomo nie kierujemy świadomie, a przecież działa on zazwyczaj bezbłędnie! Podobnie jest z regulacją pracy serca, ciśnienia krwi, pracy nerek itp. Jest to więc ważny układ. W okresie dojrzewania następują przejściowe zaburzenia w jego działaniu. Nie są to jakieś poważne zaburzenia, ale często zjawiska, których trudno nie zauważyć. Do nich zaliczamy skłonności do zaparć stolca lub odwrotnie do biegunek. Czasem będą to skłonności do omdleń, szczególnie jeżeli dłuższy czas będziecie stali nieruchomo np. jako „dekoracja" w czasie akademii pod sztandarem, transparentem czy pod dostojnym popiersiem!. Niekiedy będą wam mówić, że jest to objaw „słabego serca". To zupełna bzdura: serce albo jest zdrowe, albo chore. Ale „słabe" to ono być nie może. A omdlenia zależą nie tyle od serca, co od układu współczulnego. A teraz jeszcze o innych objawach zaburzeń czynnościowych układu współczulnego. O poceniu się tym bez umiaru, jak i o wydzielaniu gruczołów łojowych już pisałem. Teraz chcę jeszcze wspomnieć o dwu zjawiskach: skłonności do występowania tzw. gęsiej skórki oraz o sinawym zabarwieniu skóry. „Gęsia skórka" powstaje przez skurcze mięśni dokoła mieszków włosowych. Tak dzieje się zazwyczaj, kiedy komuś jest zimno. A sinawe zabarwienie skóry szczególnie dłoni, ale także i nóg uda jest w tym okresie dość częste. Bywa, że skóra staje się jakby plamista nazywamy to „marmurkowością". Obok siebie pojawiają się wtedy żyworóżowe, białe i niebieskawosinawe plamki. To zależy od różnego stopnia ukrwienia skóry. Nie jest to nic groźnego i nikomu nie szkodzi. Wygląda to może nie najlepiej, ale to przecież rzecz przejściowa. Widzicie, że przemian w okresie dojrzewania jest wiele i że jest to dla ustroju człowieka okres trudny, związany z wielkim wysiłkiem. Można mu w tym pomóc, ulżyć, ale można i szkodzić, utrudniać, dokładać roboty. Jak więc się zachowywać? Zakładam, że chcecie, aby dojrzewanie przebiegało jak najlepiej, aby w pełni wykorzystać własne możliwości i ograniczyć „skrzywienia". Warto odwiedzić też strony: przedszkole grodzisk mazowiecki | Foteliki | gry logiczne | urodziny dzieci | dom pasywny | zyjemy zdrowo